Czy ekran telefonu może spowodować zmarszczki?

Podobno jeśli chcemy, by moment, w którym czujemy się naprawdę szczęśliwe pozostał w naszej pamięci na zawsze, należy jak najszybciej tylko się potrafi, szesnaście razy zamrugać oczami. Mrugałam więc z prędkością dźwięku pragnąc, by ta chwila została ze mną już do końca…
Po dwudziestu mrugnięciach (cztery wykonałam na zapas, tak na wszelki wypadek!) spojrzałam na telefon, by raz jeszcze widząc zdjęcie upewnić się, że to wszystko, co wczoraj przeżyłam, wcale nie było snem.

Nie dane mi było jednak cieszyć się tą chwilą zbyt długo. Na ekranie telefonu zamiast zdjęcia, pojawiła się wszak wiadomość od Anki. W dodatku zakończona taką liczbą wykrzykników, że zaczęłam się zastanawiać nad ewentualną koniecznością amputacji jej poranionego od klikania kciuka.

„Miśka! Przeczytałam właśnie, że ekran telefonu może spowodować zmarszczki. Myślisz, że to prawda?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!”

Muszę w tym miejscu zasmucić zarówno Ankę, jak i Ciebie, droga Czytelniczko. Odpowiedź na pytanie mojej przyjaciółki brzmi… „TAK.”

Długie wpatrywanie się w ekran telefonu napina mięśnie mimiczne okolic oczu, powodując kurze łapki i lwią zmarszczkę. Ale to nie wszystko. Godziny spędzone na obserwowaniu blisko położonego przedmiotu, skutkują krótkowzrocznością. Mam Cię nastraszyć jeszcze bardziej? No to lecę z tym koksem! Pożeranie wzrokiem zdjęć na insta, odbija się również na kręgosłupie, a dokładniej na odcinku szyjnym.. Wygięty w łuk, przysparza bólu. Nieprzyjemne napięcia mogą wywoływać zwyrodnienia i uporczywe migreny.

Rada? Jak zawsze użyję magicznego słowa: UMIAR. Postaraj się nie wpatrywać w ekran telefonu dłużej niż kilka minut. Zadbaj o odpowiednią pozycję – na przykład podeprzyj głowę na poduszce. Unieś ręce zamiast pochylać głowę. Odciążysz w ten sposób odcinek szyjny i… Wzmocnisz ramiona!

Nie wiem jak Ty, ale ja wierzę w moc naturalnych ziół. Nasze babcie nakładały na oczy kompresy z czarnej herbaty. A teraz doktor Piotr Fryczkowski, szef szpitala okulistycznego RETINA, połączył medycynę ludową z wiedzą z zakresu okulistyki. W swojej praktyce zawodowej spotkał się z wieloma przypadkami zmęczonych wpatrywaniem się w telefon oczu. Z myślą o swoich pacjentach, stworzył 100% naturalną recepturę kompresów eyeFIT.

Przyznam Ci się w sekrecie, że rozkochałam się w kompresach bez reszty! Po całym dniu pracy przed komputerem, przynoszą ulgę moim oczom. Skóra stała się bardziej nawilżona, a znienawidzone przeze mnie cienie pod oczami są mniej widoczne. I co najważniejsze – przygotowanie kompresów trwa dosłownie 2-3 minuty!

Co zawiera eyeFIT? Opracowaną przez doktora Fryczkowskiego kompozycję naturalnych składników. Ziołowe susze zmieszane są w optymalnych proporcjach. Siemię lniane tworzy na skórze powiek dobroczynną warstwę ochronną. Nawilża skórę i gałkę oczną, a przecież to problem suchości oka jest najpopularniejszą dolegliwością ludzi wpatrujących się w ekrany komputerów, tabletów i telefonów. Naturalna mięta zawarta w eyeFIT działa przeciwzapalnie. O  działanie antyoksydacyjne i stymulację komórkowej przemiany materii odpowiada szałwia lekarska. No i jeden z moich ulubieńców –  zielona herbata, która poprawia ukrwienie, a co za tym idzie – dotlenienie skóry.

Wszystko, co należy zrobić, to zaparzyć torebki kompresowe w niewielkiej ilości wody. Poczekać, aż lekko przestygną, nałożyć na zamknięte oczy i przykryć ręcznikiem. Im dłużej maska jest ciepła, tym działa skuteczniej.

Po około 1o minutach ściągam kompres, a wodę z zaparzania eyeFIT wykorzystuję jako naturalny tonik to przecierania skóry lub wlewam do relaksującej kąpieli.

Czy napisałam to wszystko Ance? Nie. Wzięłam ją na długi spacer i opowiedziałam osobiście. Bo może czasem, zamiast wpatrywać się w stylizacje znanych infuelncerek lub rozpisywać się na Messenger’ze warto po prostu ubrać się wygodny dres i wybrać na długi pacer?

Kto wie… Może uda nam się wówczas zatopić wzrok w czymś, co obudzi w nas pragnienie zamrugania oczami szesnaście razy? 😉

(kompresy eyeFIT kupisz tu oraz tu)

0 Komentarz

Zostaw komentarz