Sezon na szorty, czyli jak wyszczuplić uda?

Sezon na krótkie spodenki oficjalnie rozpoczęty! Co zrobić, by nogi wyglądały w nich szczuplej? Poznaj 6 sprawdzonych trików!

1. Dobierz odpowiedni fason szortów

Krótkie spodnie z dżinsu to prawdziwy must have sezonu. Całe szczęście, oprócz klasycznych, krótkich szortów, modne są również spodenki nieco dłuższe – sięgające kolan (co jest zbawiennym rozwiązaniem, jeśli nie chcesz prezentować ud w całej okazałości). Możesz wykorzystać również trend na portki typu „boyfriend” –  przywędrował on z jesieni, zimy oraz wiosny i na dobre rozgościł się w sezonie letnim. Całe szczęście! Dzięki tej modzie spodenki nie muszą opinać pośladków niczym flaczek parówkę! Mogą swobodnie i nonszalancko zwisać, tu i ówdzie kamuflując wstydliwą, nadprogramową fałdkę (ale tylko wtedy, jeśli nie masz ochoty jej prezentować). Mój sprawdzony patent – szorty o dłuższych nogawkach wywijam do poziomu, w którym moje nogi prezentują się najsmuklej. I mała wskazówka – pamiętaj o dodatkach! Narzutka typu kimono, doda stylizacji lekkości, przykryje biodra i zakamufluje pupę.

2. Szczotkowanie ciała na sucho

Masaż bambusową szczotką od stóp w kierunku serca wygładzi skórę, poprawi krążenie i ukrwienie, a co za tym idzie – dotleni każdą komórkę skóry. Oprócz tego ujędrni ciało i zniweluje znienawidzony przez nas cellulit. Każdego ranka masuj zatem stopy, łydki i uda, nie omijając wewnętrznej strony ud oraz kolan – to te partie tkanka tłuszczowa pokochała najmocniej. Poza tym, są to obszary ciała, gdzie obwisłości i wiotkość skóry pojawiają się najwcześniej. Zatem – broń (a w zasadzie: szczotka) w dłoń!

3. Buty wydłużające nogi

Nie chodzi tu o obuwie ortopedyczne, a fason i kolor letnich pantofli. Cieliste odcienie butów wydłużą stopę, a obcasik wysmukli łydkę. Uważaj jednak na gladiatorki,  botki lub pantofle z paseczkiem na przegubie stopy -takie obuwie skraca optycznie nogi i sprawia, że wyglądają na grubsze. Na co dzień świetnym rozwiązaniem są lekkie espadryle z lekko podwyższoną, sznurkową koturną.

4. Zabiegi odchudzające

Masz figurę typu gruszka? Zazdroszczę! Jesteś tą szczęściarą, której talia przypomina talię osy. Ale jeśli marzysz, by tłuszczyk zgromadzony w biodrach i na udach był nieco skromniejszy, będziesz zadowolona  z efektów profesjonalnych zabiegów wyszczuplających. Zimny laser, elektrostymulacja, kriolipoliza, endermomasaż, drenaż limfatyczny – to tylko niektóre z form terapii redukujących lokalne otłuszczenia na udach i biodrach. Kosmetolog lub fizjoterapeuta pomoże również usunąć pomarańczową skórkę. Co prawda dla pełnych efektów potrzebna jest cała seria zabiegów, ale jeśli mocno się sprężysz i na wizytę umówisz się od razu – do urlopu zdążysz jeszcze w znaczący sposób poprawić jędrność skóry i usunąć obrzęki odpowiedzialne za cellulit wodny. (Adresy gabinetów znajdziesz tu KLIK!)

5. Przysiady i wykroki!

Nie oszukujmy się – aktywność fizyczna jest jednym z ważniejszych czynników warunkujących smukłą sylwetkę. A jaką dyscyplinę sportu uprawiać, by poprawić wygląd ud? Kapitalnym (i niedrogim!) wyborem są przysiady połączone z wykrokami. Wzmacniają wszystkie mięśnie składające się na mięsień czworogłowy uda i redukują cellulit. Zaokrąglają też pośladki, zmieniając nawet płaską pupę w jędrne półkule. Wystarczy wygodny strój, kawałek podłogi i odrobina systematyczności, by już po kilku tygodniach zauważyć pierwsze efekty. W internecie znajdziesz całą masę filmików instruktażowych, prezentujących właściwą technikę ćwiczeń. Zapoznaj się z nimi, by uniknąć kontuzji.

6. Jak dodać skórze blasku?

Skóra w krótkich spodenkach prezentuje się najlepiej, gdy jest dobrze nawilżona. A kusząco i ponętnie wygląda wtedy, gdy subtelnie mieni się i połyskuje.

A co, jeśli powiem Ci, że możesz połączyć te dwie cechy – nawilżenie skóry  z idealną dawką połysku? W dodatku wszystko to bez klejenia się skóry i nieprzyjemnego uczucia lepkości? Suchy olejek ze złotymi drobinkami  łączy w sobie wszystkie te zalety! Preparat w swoim składzie zawiera mięszy innymi olejek ze słodkich migdałów, macadamia i jojoba. Specjalistyczna formuła „suchego” preparatu oraz idealnie zmielonych, złotych drobinek to jest to, co my – kobiety – kochamy najbardziej! W sezonie letnim używam tego preparatu codziennie, bo lubię, gdy moje nogi bardzo subtelnie się mienią. Oprócz tego olejek lekko napina skórę, przez co jest bardziej jędrna i sprężysta. Gold Sensation Dry Oil od Yasumi to must have w mojej wakacyjnej kosmetyczce!

Pamiętaj, że Twoje uda nie muszą być ceniutkie jak słone paluszki – ochotę na schrupanie budzą nogi w różnych kształtach i rozmiarach! Najważniejsze, byś podobała się samej sobie. Dążenie do zadowolenia z własnego wyglądu – owszem! Żal, że nogi nie przypominają szczudeł – ehhh… Odpuśćmy to sobie! Czyż nie szkoda na to życia, Maleńka? 😉

0 Komentarz

Zostaw komentarz

FreshMail.pl