Zgubiłaś talię? Pomogę Ci ją odnaleźć!

Domowe sposobyMa ją Kim Kardashian. Ma Jennifer Lopez. No dobra, Beyonce też ją ma. A ja ją ZGUBIŁAM!
O czym mowa? O talii oczywiście, która przepadła dokładnie kilkanaście dni po tym, jak rzuciłam się na pierwsze gofry, lody i żelki serwowane na świeżym powietrzu.
Wakacje – czekam na nie cały rok, a gdy w końcu nastaną, po pierwsze jestem na siebie zła, że całą zimę i wiosnę zamiast na siłowni, spędziłam na plotkach z przyjaciółkami. A po drugie – jako znana wszem i wobec wielbicielka łakoci, aż trzęsę się z radości na wieść, że najlepsza w mieście lodziarnia, jak co roku w maju, otwiera swe bramy (czy muszę dodawać, że jestem jednym z pierwszych gości?).

No dobrze, wróćmy do talii. Jeśli tak jak i ja, zgubiłaś ją i za grzyba nie potrafisz jej odnaleźć (a uwierz mi, że mrużyłam oczy stojąc przed lustrem, ubierałam okulary korekcyjne i nawet prężyłam ciało na wszelkie możliwe sposoby – na daremno), mam dla Ciebie kilka sprawdzonych sposobów, które talię pozwoliły mi odnaleźć.

Michalina Dyczkowska

Przede wszystkim – dużo wody. Tak, wiem, to takie banalne! Ale nie wyłączaj teraz bloga w poszukiwaniu innych, bardziej sprawdzonych metod. Przebrnij proszę ze mną do samego końca, już wszystko wyjaśniam. Nie chodzi o tak zwane „wodne zrywy”, czyli cały dzień posuchy, a wieczorem przyjęcie baniaka z bezbarwną cieczą. Chodzi przede wszystkim o systematyczność. Innymi słowy – pij często, małymi łyczkami.

Moim sprawdzonym patentem są ładne opakowania – dużo przyjemniej sączy mi się wodę leżąc na kanapie, gdy płyn nalany został do przyjemnej oku butelki. W pracy stawiam na elegancję – zgrabny kieliszek na długiej nóżce nie kryje w sobie (niestety!) wina, a właśnie wodę. I przypomina mi, że jej picie jest bardzo „cool” 🙂

A teraz do sedna – po co tyle pić? Ano po to, by nie czuć głodu. By zabić chęć sięgania po niezdrowe przekąski. By zastąpić nawyk podjadania nawykiem popijania. By oczyścić organizm z toksyn i usprawnić pracę jelit. Od tego wszystkiego centymetry w talii nie znikną od razu, ale efekt z pewnością będzie znacznie szybszy!

Latem na siłowni bywam rzadko. No dobra, w pozostałe pory roku również nieczęsto tam jestem (pozdrawiam z tego miejsca mojego trenera Mateusza, który zapewne właśnie przewraca oczami i grozi mi palcem). Moje wymówki to brak czasu i siły po całym dniu spędzonym za biurkiem. Ale wypracowałam sobie zdrowy nawyk – zamiast leżeć bezczynnie i oglądać kolejny serial na Netflixie, oglądam go, i owszem, ale kręcąc… Hula hop! Tak, wiem – wydaje się to nader dziecinne. Ale moje hula hop to nie ta sama obręcz, którą bawi się moja córeczka. Dużo cięższy, wyposażony w masujące kuleczki przyrząd nie tylko zmusza moje mięśnie do pracy, ale również modeluje talię i ujędrnia skórę. Czy potrafię kręcić nim długo? Na początku spadało mi co kilka obrotów. Teraz doszłam do wprawy – 30 minut dziennie bez żadnej przerwy to już moje nowe uzależnienie. Polecam gorąco!

yasumi

Kluczem do wąskiej talii i jędrnej skóry jest również właściwa pielęgnacja. Jako dyplomowany kosmetolog z przymrużeniem oka patrzyłam na wszelkie preparaty „wyszczuplające”. Do momentu, aż pierwszy raz użyłam Thermo Active Gel! To specjalistyczny produkt przeznaczony do termicznej aktywacji skóry i tkanki podskórnej. Zawarta w nim guarana przyspiesza procesy metaboliczne, dzięki czemu komórki tłuszczowe nie gromadzą się pod skórą i nie zamieniają się w cellulit. Wyciąg z alg Laminaria działa drenująco – usuwa nadmiar wody i toksyn z tkanek. Zresztą zobaczcie same – to działa! Zdjęcie przed nałożeniem produktu – skóra blada i słabo ukrwiona. A już kilka minut po aplikacji – ogień (dosłownie i w przenośni)! Ale spokojnie – efekt przekrwienia i chwilowego podrażnienia jest tu celowy i jak najbardziej pożądany! Ma być ciepło, by metabolizm został przyspieszony, spalanie tkanki tłuszczowej zaktywizowane, a dotlenienie skóry podkręcone na maksa.

yasumi, michalina dyczkowska, odchudzanie

Yasumi

Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o diecie. Odkąd przepadła mi talia, słodycze zaczęłam zastępować zdrowymi koktajlami na bazie sezonowych owoców. Dwie garści truskawek, kefir i miarka Atcive Weight Loss, czyli wysokobłonnikowego suszu roślinnego, który usprawnia pracę jelit i wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej. Codzienne śniadanie w postaci takiego koktajlu spłaszcza brzuszek i podkreśla kobiece kształty.Michalina Dyczkowska, YasumiMichalina Dyczkowska, Yasumi

Czy moja sylwetka jest bez skazy? Czy jestem z siebie dumna i puszę się jak paw? NIE! Jak każda z nas, mam ogrom wątpliwości względem swojego wyglądu i tego, czy robię wszystko, co powinnam. Ale wiesz co? Mamy lato, najpiękniejszą porę roku. Za moim oknem świeci właśnie słońce, zapowiada się kolejny, piękny dzień. Uciekam zatem przyrządzić zdrowe śniadanie. Wieczorem zakręcę hula hop. A w weekend pójdę z przyjaciółkami na gofry. Bo żyje się tylko raz!

Ściskam cieplutko!Michalina Dyczkowska, Yasumi odchudzanie, yasumiMichalina Dyczkowska

Żel ThermoActive Gel dostępny TU i TU

Preparat do koktajli Active Weight Loss TU i TU

Hula Hop TU

Fajne butelki i kieliszki – wszędzie 😀

0 Komentarz

Zostaw komentarz